Słońce w LPA



Kolejny spacer.

Może nie tak bardzo udany, jakbym tego chciała, ale i tak pozytywny.




Wczoraj ktoś mnie spytał, jak to jest, że mi się chce. Że po pracy, jak wracam do domu, jak mam wolne, to chce mi się gdzieś pojechać, wyjść z aparatem, coś porobić, pokleić, pokombiować...
"Skąd ty na TO bierzesz energię?"

Ale to przecież nie tak. Bo jest dokładnie odwrotnie. Bo przecież TO daje mi energię.


Ina

14 komentarzy:

  1. Bo są ludzie, którym chce się chcieć, i tacy, którzy mówią "żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce":-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bo w tym cała rzecz, żeby się chciało chcieć" :)

      Usuń
  2. Dopóki się chce, cokolwiek, żyje się.
    Jak się przestanie chcieć, życie staje się wegetacją
    Tak więc oby Ci się chciało :-*
    Piękne zdjecia, to pierwsze naj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy ma swój przepis na radość z życia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą całkowicie.
    TO daje energię, dlatego trzeba kleić, pisać, gdzieś pojechać...

    Rzekła to ta, która cały weekend przesiedziała w domu.
    Naskrobała to i owo. Niewiele, ale zawsze coś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrob, skrob Kochana jak najwięcej!
      I wiesz... Szkoda mi tego człowieka, który zadał mi to pytanie.

      Usuń
  5. dokładnie to właśnie TO daje energię. taki spacer wytwarza mnóstwo endorfin przecież :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... tylko, jak człowiek idzie taki uchachany przez miasto, to się na niego wszyscy dziwnie patrzą ;)

      Usuń
  6. To się podpisuję pod przedmówcami: oby Ci się zawsze chciało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się nie chce. Chyba starość mnie dopadła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger