Foch rodzinny


Wiele rzeczy można przekazać w genach swoim dzieciom. Tych pozytywnych i tych... niekoniecznie.
O jednej, należącej do tej drugiej grupy, zostałam brutalnie uświadomiona w niedzielę.
Dzień Dziecka. Festyn a stadionie w LPA. I występy na scenie. Różnych grup, różnych solistów. Dzieci.
O 17:10 miały występować dziecki z Julkowego przedszkola. Jeden taniec, dwie piosenki.
- Mamo! Będę śpiewał z dziećmi na scenie!
- Tak, a ja będę stała pod tą sceną i będę krzyczała "Brawo, Julek!".
Przed 17 wychodzimy. Wystrojeni. Skutecznie omijany różnorakie stragany i wesołe miasteczko. Na to będzie czas po występie. Spotykamy przedszkolne dziecki. Julek dostaje neonowy kapelusz, w którym ma występować. Natykamy się również na drugą część rodzinki.
Zbliża się pora. Idziemy pod scenę.
Nagle "Pstryk!".
Julek kurczowo czepia się ramienia. Nie chce zejść z rąk.
- Nie, ja nie będę śpiewał!
- Ale dlaczego?
- Nie to nie!

Nie pomogło tłumaczenie. Zachęty. Prośby. Nawet groźby. Bo nie to nie!
Nawet nie wiecie, jak się trzęsłam pod tą sceną. Bo to nie był strach, trema ani nic z tych rzeczy. Znam już mego syna na tyle, by śmiało stwierdzić, że to był zwykły, aczkolwiek silny FOCH.
Nie wystąpił. Obejrzeliśmy inne dziecki a potem wróciliśmy do domu.

A w międzyczasie usłyszałam jeszcze kąśliwą uwagę Pana Tatusia:
"Widzisz? Po tobie to ma! Ty też jak się zatniesz to nic nie powiesz i domyślaj się człowieku o co jej chodzi!".

Hmmm....
FOCH!


Cóż, I'm not perfect!


Ina

12 komentarzy:

  1. Oj tam....nie foch tylko wrodzona skromność :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee... Foch jak do Warszawy i z powrotem :)

      Usuń
  2. Jak zwal tak zwał, ale występu nie było... buuu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trzymam z Julkiem. Serio. Przypomnij sobie swoje ,,fochy" - czy one były tak całkiem bez powodu? Na pewno nie. :)
    Moje też zawsze mają jakąś przyczynę. Rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się strzelić focha. Nawet jeśli reakcja jest trochę wyolbrzymiona, to na pewno nie jest bezpodstawna. Dziecku w jego wieku trudno zwerbalizować różne stany emocjonalne, zresztą nam często też, to czemu się dziwimy? Może po prostu uznał, że nie jest kimś na pokaz? ;-)) Mądry dzieciak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, powodów się domyślam, ale szkoda tu o nich pisać. Zresztą, to i tak już niczego nie odwróci ;)

      Usuń
  4. Charakterny Chłopak :))

    Fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, charakteru z całą pewnością odmówić mu nie można ;)

      Usuń
  5. bo to wszystko przez tę koszulkę jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. każdy ma prawo do takiego focha i już :) fajnie razem wyglądacie :DDD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger