Szukając pereł...


Nie potrzeba mi
Drzwi
Zamkniętych na oścież
Okna z wybitą szybą
Zielonego kwiatu
Który więdnie
Bo za bardzo go kochają
Ja pragnę tylko
Bystrego strumienia
Rwącego potoku
Wolności


Ina

9 komentarzy:

  1. I ja Cię rozumiem
    pięknie napisane :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak zeszytyz liceum czasami się przydają ;)
      Dziękuję :*

      Usuń
  2. Pięknie Ci się marzy, Ino.
    Można powiedzieć, że masz gest, nie marzysz o byle czym tylko idziesz na całość :) I dobrze. Tak ma być, bo w przeciwnym wypadku bylibyśmy tylko zjadaczami chleba.

    A raczej chipsów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nawet zjadacz chleba tudzież chipsów może stać się aniołem ;) Dobrze, że jest ta siła fatalna ;)

      Usuń
  3. Piękne słowa, najważniejsza jest wolność :) I udało Ci się odnaleźć perły, fajna fotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj perełki znajdujemy tam, gdzie się ich najmniej spodziewamy ;)

      Usuń
  4. Tak, dokładnie tak było jak byłem w Twoim wieku gdy zapisywałaś zeszyty szkolne. Wtedy jeździłem po festiwalach, sympatyzowałem ruchowi punk, punksiorem nigdy nie byłem gdyż nie lubiłem zbytniego przyporządkowania. Krzyczałem i robiłem różne śmieszne rzeczy. Dziś przytulam się do wolności, a właściwie do jej skrawka, tego który sam mogę sobie zafundować. Innego mi nie potrzeba

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger