No rules...


Czyli kolejny, chaotyczny wpis do zeszyciku żurnalowego.



Na wyzwanie w Sodalicious: Zasady/Rules.




Ina

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ufff no to całe szczęście, bo już myślałam, że ktoś Ci coś złego zrobił :)
      :***

      Usuń
  2. Aż mi się przypomniało, że kiedyś glany nosiłam ;)
    Ach, gdzie te czasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glany. Glaaanyyy! Czasami jeszcze zakładam. Szczególnie dobre na deszcz i błoto. Chociaż teraz częściej w szpilkach zasuwam ;)

      Usuń
  3. Czasem trzeba sobie pary spuścić. Wpis robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. To tylko wpis, w życiu bywa różnie ;)

      Usuń
  5. Spontany sa najlepsze, mozna z nich wiele się dowiedzieć o aktualnym stanie naszych emocji :) czasami stosuje automatyczne pisanie - efekt podobny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli niech żyje działanie na spontanie ;)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger