Kilka na świeżo


Kocham wiatr. Naprawdę. Ale... Co za dużo to nie zdrowo.
A mnie co nieco wywiało.
Wczoraj wieczorem, dziś zresztą też. Siedzę więc w swetrze, pod kocykiem, popijając gorącą herbatę z sokiem. Brr!
Trochę szkoda, że zabrakło słońca. Trochę nawet bardzo. Ale cóż, w końcu nie na wszystko mamy wpływ. A i bez słońca można pobawić się aparatem w plenerze.



Boję się trochę, że to bardziej odchoruję. Cóż, miejmy nadzieję, że nie. Julek od tygodnia przeziębiony.


A odludzia przecież lubimy ;)



Dobrego popołudnia!

Ina

10 komentarzy:

  1. Ale zdjęcia wyszły super!
    I te rozmyte rudości i czarno-białe trawki :)
    Rumu do herbaty dodaj - rozgrzeje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, rumu brak. Wino grzane też by się nadało, ale też brak. A z domu i łóżka wychodzić się nie chce ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajne zdjęcia :)
    No i nie daj się wirusom!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kadry, zwłaszcza czarno-białe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miło to słyszeć od Ciebie ;)

      Usuń
  4. Drugie zdjęcie urzekło mnie najbardziej :)

    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  5. i bez słonka może być pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ;) Wszystko to tak naprawdę kwestia nastawienia ;)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger