Są takie dni...

 ... kiedy człowiek przytuliłby się nawet do manekina.

Dobrze, że ten jest chociaż pod ręką.


EDIT: Jeszcze wersja "dla optymistów":





Ina

12 komentarzy:

  1. To ja Cię przytulam chociaż wirtualnie :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy zmarła mama, wracałem do domu przez miejsce, w którym często stoją panienki. Zastanawiałem się, czy gdybym którejś zapłacił,to przytuliłaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zależy na jaką byś trafił. Te Panie wbrew pozorom potrafią być bardziej ludzkie niż niejeden "normalny". A człowiek po prostu potrzebuje bliskości...

      Usuń
  3. z braku manekina, ulicznych panienek, psa, kota, kanarka, pluszowego misia mozna jeszcze mocno objąć sie ramionami i przytulić sie do siebie-swoje wewnętrzne dziecko:) Ja ciebie Inenko przytulam przesyłając ci wirtualnie 1000 wolt czułości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ależ cieplutko się zrobiło :*

      Usuń
  4. Przytulam...na odległość....będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie Synek gdzieś pojechał... ja wtedy chodzę jak by mi brakowało jakiejś części człowieka(parafrazując pewnego króla) :) Więc....T U L I M Y jak Teletubisie :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustawowyweekend tatusia. Wtedy mama mogłaby gdzieś wyjść z domu i się rozerwać, ale... siedzi i smęci.
      :*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mam, ale manekin ma szersze ramiona...

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger