B&W romansuje z czerwienią


Tak, jak pisałam, tak też zrobiłam. Drugie pudełeczko. Też dla Julkowych dziadków, ale, tym razem, dla moich rodziców. Musiałam więc postarać się bardziej ;)
A że polubiłam ostatnio paletę czarny + (szary) + biały + ... , to nie miałam większego problemu z doborem kolorów ;)


I dorobiłam się wreszcie kilku stempli ;)







Tu też są zdjęcia. Tym razem jednak na dwóch ścianach.


I oczywiście - coś na życzenia.






Cóż, pozostaje mi teraz zapytać: które wyszło lepiej? Z czerwienią? Czy to poprzednie, z pomarańczą?



Ina

15 komentarzy:

  1. Cudne są oba :) jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne oba!
    jak to działa? zdejmujesz wieczko i pudełko się rozkłada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Po zdjęciu pokrywki "eksploduje", Dlatego nazywa się tak ładnie exploding box ;)

      Usuń
  3. Masz niesamowite zdolności, pewnie posypią się zamówienia. Wszystko jest takie indywidualne - może przez te zdjęcia.
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne to wszystko, podziwiam Cię niezmiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie pudełko to masa roboty! Podziwiam. Te wszystkie szycia, te kwiaty, że już nie wspomnę o ramkach na zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psst... Ramki i zdjęcia to akurat drukowane :P

      Usuń
  6. Do mnie bardziej przemawia czerwień,a le to rzecz upodobań, więc każdy wybór jest dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie to potrafią zmieniać zdanie

      Usuń
    2. No! Wreszcie ktoś coś zdecydował ;)

      Usuń
  7. A dla mnie tak: Na zewnątrz to z pomarańczą, a wewnątrz, to z czerwienią;)

    OdpowiedzUsuń
  8. pudełko jest świetne, dodatek czerni sprawia, że wygląda ekskluzywnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger