Kilka uścisków, kilka brzóz


Brzozom siekierą żyły otworzę,
Ciachnę przez ciało, rąbnę przez korzeń,
Lepkim osoczem brzozy ubroczę,
Na rany białe wargami wskoczę.


Zęby chwytliwe w trzony brzóz wbiję,
Ustami chciwie soki wypiję,
Żywcem spod kory wyrwę wargami
Rdzeń umęczony pocałunkami


Może te leki z żywego drzewa
Słów mnie nauczą, których mi trzeba:
Na chwałę brzozom, na chwałę latu,
Ustom obłędnym, bożemu światu!
Julian Tuwim "Rzeź brzóz"






Ina

8 komentarzy:

  1. Jaki przejmujący ten wiersz..
    A zdjęcia cudnie w ten wiersz wkomponowane
    Kocham drzewa..brzoza lecznicza, kojąca,,czy dostatecznie wykorzystujemy ich dobro???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie wystarczająco. Ale dobrze, że istnieją ludzie świadomi ;)

      Usuń
  2. Zapatrzyłam się na Twoje zdjęcia brzóz... pcudnie oddana surowość piękna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między innymi za tę surowość właśnie kochamy brzozy ;)

      Usuń
  3. Aż coś zabolało od tego otwierania żył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wiersz jest najeżony dziwnymi dźwiękami...

      Usuń
  4. Jakie piękne zdjęcia...kochane brzozy, zbieram sok zawsze i pijemy:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Świat według Iny , Blogger