środa, 30 września 2015
Poimprezowo
Czas.... On nie płynie. On pędzi z prędkością światła.
A ostatnio doba się jakby skurczyła i troszku się nie wyrabiam ze wszystkim. To znaczy, dajemy radę, ale nie tak, jakbym tego chciała. I mam tyle pomysłów na teksty... Tylko nie ma kiedy pisać. Ale o tym napisać muszę. Jak co roku - muszę. Choćby krótko.A o czym? Albo raczej: o kim? O moim małym, wielkim synu i jego urodzinach. Już szóstych.
Kiedy to zleciało? Nie mam pojęcia. Pamiętam, jak trzymałam na rękach małe, czerwone, wrzeszczące niemowlę i zastanawiałam się, jak to będzie, kiedy urośnie. I urósł. A teraz chyba chciałabym, żeby już nie rósł. Żeby taki został. Mój mały. Ale nie jest już taki mały. I ciągle rośnie. I w sobotę skończył 6 lat.
Tort być musiał. Ale... Ło matko i córko. Albo: matko i synu. Pierwszy raz w życiu sama robiłam tort. Dlaczego sama? Nie, nie byłabym aż tak ambitna, gdyby nie pewien drobny szczegół. Otóż w LPA nigdzie bym nie dostała takiego tortu jak chciałam. Nikt by mi też takiego nie upiekł. Popukaliby się tylko w głowę i wzięli by mnie za wariatkę. Cóż... Uroki małych miasteczek. A jakież to miałam wymagania wobec tortu? Proste. Miał być wegański i bez cukru. Nie da się? Oczywiście, że się da! Dowód: na zdjęciu powyżej. Co prawa, idealny nie wyszedł. Ale zły też nie był. I już wiem, co następnym razem muszę poprawić.
I zaznaczyć muszę, że chociaż bez cukru, to był słodki, jak na tort przystało ;)
Julo zadowolony z prezentów (ja za to już patrzeć nie mogę na te klocki...). Zadowolony z imprezy. A to najważniejsze.
Już tylko tydzień zabawy z gipsem.
Teraz tylko musi dalej mi rosnąć...
Ina
AUTOR:
Ina
Uściski urodzinowe dla kawalera :))))
OdpowiedzUsuńNiech Ci rośnie zdrowo!
... i już nie łamie rąk ;)
UsuńAle jesteś wielka! tort bez cukru! Hmmm, no naprawde podziwiam, twoje nogi to juz na fejsie komentowałam, a z Julka super przystojniacha, znam te nostalgię gdy dziecko wyrasta.... Mój Kubuś.... aż strach pomyśleć ze już taki s tary dzieciak z niego, a niedawno był jak Juluś! ściskam was!
OdpowiedzUsuńCzas ucieka że hej ;) Z Twojego Kubusia naprawdę już niezły kawaler ;)
UsuńSerdeczności dla Solenizanta :)))
OdpowiedzUsuńI szacun za tort!:P
Dziękujemy ;)
UsuńUściski serdeczne dla Solenizanta ♥♥♥....i dla Jego Mamy też - to Wasze wspólne święto :*
OdpowiedzUsuńPs. jak nie będziesz miałam trochę czasu na zbyciu ;) to poproszę o przepis na ten bezcukrowy tort :)
Postaram się ;) Dzięki ;)
UsuńSto lat dla Synka!
OdpowiedzUsuńCzemu ma rączkę w gipsie? :(
I podaj przepis na tort bez cukru, bo jak widziałaś u mnie, ja się z cukrem nie ograniczam, ale prawdopodobnie powinnam :)
Ano złamał, zolniacha.. Dziękujemy ;) A przepis będzie wkrótce ;)
Usuń